<oczami Lucy>
Harry wyszedł. Nareszcie miałam czas na sprawdzenie tego tajemniczego miejsca. Podeszłam do drzwi. Nacisnęłam klamkę, ale były zamknięte na klucz. Poszłam do pokoju Harrego. Tutaj musi być kluczyk.
Przeszukałam każdą szafkę, półkę, szkatułkę i komodę. Gdy przesuwałam ręką obrazy na jednej z półek, zwaliłam na podłogę jakąś butelkę. Potoczyła się pod łóżko. Uklękłam i...
-Klucze?! Serio, Harry...-wymamrotałam pod nosem i podniosłam je. Wyszłam z pokoju aby odnieść je na przedpokój.
-Chwila...
Moja inteligencja dopisała dopiero po chwili. Ruszyłam pod tamte drzwi i próbowałam otworzyć je każdym kluczykiem po kolei.
Nagle któryś z nich wszedł do końca. Mogłam otworzyć drzwi. Głęboki oddech, i...
Moim oczom ukazał się ogromny pokój bez mebli, za to z mnóstwem kartonowych pudełek. Otworzyłam jedno z nich. Było tam mnóstwo zdjęć, na których był Harry i czterech innych facetów, oraz wielki napis "One Direction".
W kolejnym pudełku były jakieś listy.
"Harry!
Na początku chciałabym Ci podziękować, że jesteś. Że śpiewasz, że śmiejesz się, że występujesz...
Dzieki Tobie mam o czym marzyć i dążę aby spełniać te marzenia... Zawsze powtarzałeś, że marzenia są po to, by je spełniać.
Wierzę w to, że kiedyś przyjedziesz do mojego kraju na koncert. Nie wiesz, ile jest tu fanek! Większość moich znajomych to Directioners. Wiedz, że jeśli przyjedzicie, spełnicie moje i wszystkich Waszych fanek marzenie.
Nie wiem, co jeszcze mam napisać. Poprostu strasznie Cię kocham!!!
Twoja największą Fanka, Miley."
Chwila chwila chwila chwila. Co to do cholery jest?! Jaki koncert? Jakie fanki? Jakie śpiewanie? Jaki zespół? Jakie "Directioners"?!
W kolejnym pudełku były kubki, długopisy, bluzki i różne inne rzeczy z nadrukiem "One Direction". Na niektórych zdjęciach Harry miał chyba 18 lat i wyglądał jak mały baranek z tymi lokami.
Nie zauważyłam jednego: dużej tablicy korkowej na ścianie.
"5:00-wylot.
8:00-wyjście do hotelu
9:00-(...)"
Jakiś plan... W pokoju było jeszcze kilka innych pudeł. W jednym z nich były płyty, w następnym gazety, w następnym książki...
Harry był w jakimś zespole? Dlaczego tak to ukrywał? Co się stało z zespołem?
Nagle usłyszałam jakieś kroki.
Odwróciłam się w stronę drzwi. Stał w nich Harry.
KOMENTUJESZ MOTYWUJESZ :))
Niedługo rodzial 18 ;o
NEXT.TERAZ.KOCHAM.MARTA.KOBIETO.DAWAJ.<3.<3.<3 *~~~~~*
OdpowiedzUsuńDAWAJ JUŻ, NATYCHMIAST, TERAZ!!! NIE MAM ZAMIARU CZEKAĆ!!!!
OdpowiedzUsuńOMG!!! CO DALEJ!? GRATULUJĘ POMYSŁU ;***
OdpowiedzUsuń