poniedziałek, 1 grudnia 2014

Rozdział 21.

<oczami Lucy>

-Nasza miłość jest dziwna...-zaśmiałam się przez łzy.
-Sami jesteśmy dziwni.-tak, to mój Harry.

***

Po drodze do domu Harrego pogłębialiśmy sens wypowiedzianych słów przez Michaela. Doszliśmy do wniosku, że siódmego dnia przyjedzie do nas Michael.
Kiedy już byliśmy na miejscu, zobaczyłam wciąż otwarte drzwi do pokoju z tymi dziwnymi rzeczami.
-Harry, mógłbyś mi wytłumaczyć, dlaczego tak to ukrywałeś?-spytałam po chwili.
Westchnął.
-W 2010 roku stworzono w X FACTOR zespół składający się z pięciu chłopaków. Między innymi byłem tam ja. Złączono nas, chociaż przyszliśmy osobno. Nie znaliśmy się, więc był to dla nas duży szok. Nie wygraliśmy, ale... Od tego momentu zaczęły się trasy koncertowe, miliony fanek i fanów, płyty, koncerty, piosenki, albumy, książki... Mieliśmy mnóstwo pieniędzy. Nazwaliśmy się One Direction. W skład zespołu wchodzili: ja, Niall Horan, Liam Payne, Zayn Malik i Louis Tomlinson. Od początku naszego istnienia posądzano mnie i Louisa, że jesteśmy parą. Były to fanki "Larrego". To wszystko byli kłamstwa i głupie plotki. Po premierze szóstej płyty, stwierdziłem, że mam dość bycia w zespole. Okazało się, że ktoś to nagrał. Wyciekło to do sieci, przez co zespół szybko się rozpadł. Do dziś płacę mediom, aby nie mówiły o mnie i o One Direction. Wszelkie informacje, plotki i zdjęcia z sieci zostały usunięte. Internet o nas zapomniał - fani jednak nie. Ciągle czasem jeszcze widzę wpisy na Twitterze albo Facebooku związane z One Direction. Są to najczęściej negatywne komentarze mojego zachowania... Gdybym mógł cofnąć czas o cztery lata, zrobiłbym to. Byłbym pewnie teraz w trasie koncertowej... Do tego nawiązuje też to jedzenie wcześnie śniadania. Zawsze, każdego dnia, dzień w dzień jadłem śniadanie o 5:00, czasem wcześniej. Tamten ręcznik dostałem podczas pierwszej trasy koncertowej w hotelu. To był dla mnie szok, więc pozwolili mi zabrać go na pamiątkę. Eh... Wiesz już wszystko. Przepraszam, że tak to ukrywałem, ale... Najgorszy moment mojego życia jest właśnie w tym pokoju.
Jejku, mój Harry... Tyle przeszedł...
-Ja... Nie wiem co powiedzieć... Strasznie mi przykro, ale wiesz... Gdybyś teraz był w trasie... Znajdź jakieś pozytywy.
-Już znalazłem. Stoi przede mną.

Jutro rozdział 21 wooooow :)
Kocham Was ;))

4 komentarze: